Refleksja … kwarantanny drugi tydzień

Minął drugi tydzień przymusowego siedzenia na dupie w domu, praca zdalna, zero kontaktu ze znajomymi i rodziną, szybkie zakupy, maseczki, rękawiczki jednorazowe i strach… po ilu dniach wspólnego mieszkania zacznę „nocne prace w ogrodzie” kopiąc dól szpadlem 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 … oto moje spostrzeżenia:

1. Kocham swój dom, nie za cztery ściany i dach nad głową ale… za duszę, jaką posiada … tą duszę tworzymy my i albo będzie grzał miłością, albo mroził obojętnością

2. Tęsknię za moją IronLady 💕💕💕💕, czemu dzieci tak szybko dorastają, zanim zdążysz im milion razy powiedzieć, że je kochasz,

3. Mój syn ogarnia sam szkołę! Po cholerę tyle ziopałam wcześniej!

4.  Jednak da się w ciągu dnia egoistycznie, zorganizować czas tylko dla siebie!

5. Kurde ile radości daje wieczorne słuchanie ulubionych płyt razem z mężem, dlaczego do cholery wcześniej nie było na to czasu?

6. Im jest ciężej, tym lepsze robię treningi i skrupulatniej trzymam dietę! Fenomen!

7. Zapomniałam, ze mamy w domu winyle, kurde i odtwarzacz też, tylko ostatnio tylko i wyłącznie ścierałam z niego kurze 😱😱😱😱

8. Juz nigdy nie będę narzekać na długą kolejkę przed koncertem i bolące nogi. Kuźwa, jak mi brakuje tej energy płynącej ze spotkania face to face z muzą, która nakręca Twoje serce i duszę, jak zegarmistrz stary zegar  🥰🥰🥰🥰🥰🥰

9. Pamietam, jak mówiłam, że jestem aspołeczna i nie potrzebuję kontaktu z ludzmi …. w życiu tak się nie cieszyłam z tej konspiracyjnej nasiadówki z wiśniówką pitą z gwinta 😂😂😂😂😂 w przedsionku z ludzmi, którzy są dla mnie  jak  rodzina (teraz to zrozumiałam).

10. Qrva nie przypuszczałam, że mam tyle półek w domu i tyle zaległości w sprzątaniu !

11. Każdy potrzebuje czułości zwłaszcza czworonogi 💓💓💓💓, prawie zapomniałam jak mistyczne bywają rozmowy w cztery oczy z istotami, które dusze i serce maja cztery razy większe niż człowiek,

12. Bożeszzzzzz jak mi brakuje basenu, OW ….WODY!!!!!!!!!!!!!!!

ostatnie, ale najważniejsze

NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE KOCHAM TYGRYSKI ❤❤❤❤❤❤❤❤❤ Czytaj więcej o Refleksja … kwarantanny drugi tydzień

Wyzwanie – tydzień 2

Uwielbiam czuć się jak paralityk z zakwasami nawet w mózgu 🤣🤣🤣🤣🤣. Day after, czyli dzień mantry – „ja pierdole jak boli” oraz „qrva chyba na łeb upadłam”- powtarzanej przy każdym podnoszeniu, lub opuszczaniu tyłka na krzesełko to najbarwniejszy okres w życiu sportowca-amatora 😜😜😜😜. Dostrzegasz piękno najprostrzych czynności takich, jak korzystanie z WC (bez bólu, jakie […]

Dzisiaj jeszcze normalne papu … tzn względnie normalne, bo na ujemnym bilansie energetycznymi 🤣🤣🤣, ale jest. Czas na mobilizację organizmu przed kolejnymi dwoma dniami na soczuniach 👻👻👻👻👻. Wczoraj trenowałam silną wolę … na paluszkach … uwielbiam paluszki 💕💕💕💕 … zwłaszcza jak są takie pyszne, świeżutkie … i kuźwa takie wczoraj NIEDOSTĘPNE … tzn dostępne, stały […]

Dzień 3 … JEEEEEDDZZZZEEEENNNIEEE

Dzień 3 … jeeeeeeewwddddzzzzeeeewnnniiieeee … po dwóch dniach soczków „normalne” jedzonko jest na wagę złota 💕💕💕💕💕💕💕💕, znowu pałam miłością do mojej Pani Dietetyk 😘😘😘😘😘😘😘😘 … niestety wstyd się przyznać … rowerek niezaliczony 😱😱😱😱😱😱 … nie zdążyłam… przepraszam Coach

Detoxu dzień 2 … trzymam się, chociaż mózg wariuje … jak mi się kuźwa chce rogaliczka, chlebka, BUŁY!!!!! … no i kurczaczka w panierce mi sie chce… do kuchni nie wchodzę bo mam za silną wolę, zrobiłaby ze mną co chce… znaczy zeżarłybyśmy rogaliczka 🤣🤣🤣🤣 … w sumie nie jest najgorzej, tylko jak słyszysz syna […]

DIETA DZIEŃ 1

Więc proszę nie denerwować i podchodzić z wyrozumiałością haha,  bo będę lekko nerwowa pewnie :-). Zaczynamy detox! Dziękuję Restauracji A’petite z Jasienicy za ogarnięcie menu Coach Halskiej i wsparcie!

NOWA JA … CZAS START

Długo wzdrygałam się przed KOLEJNĄ próbą walki o KOLEJNE  ujemne kilogramy, bo po 3 latach stagnacji licznika na wadze… 4 dietetykach … srylionach różnych pomysłów warczę na samą myśł o diecie. Dałam się namówić przyjaciółce na badania genetyczne, przeprowadzone w klinice w Austrii (wymaz, kurier, 30 dni wynik online), z którego wyszło, ze mój organizm […]