Spontan :-) z córcią

Najlepsze w życiu są spontany :-).

Mój dzisiejszy zrodził sie w 5 min i został podchwycony przez moją pociechę. O 18.15 juz siedziałam po uszy w chlorowanej wodzie a moja latorośl z pełnym profesjonalizmem zawodowego trenera … ziopała na mnie ze słupka :-). Ale wiecie co? To najlepszy trener, jakiego dane mi bylo spotkać … nie pieści się ze mną, nie ma litości :-), ale wiedzę jaką przekazuje, przekazuje z samego dna pływackiego serca, bo wie co znaczy żyć z pasją i poświęcać się dla pasji … i zawsze była i jest perfekcjonistką we wszystkim co robi (geny po mamusi  he he no i tatusiu też). Warto było wstawać w nocy i karmić piersią, żeby teraz mieć „nad sobą” takiego przewodnika po plywackich meandrach.

Najważniejsze… ZAKUMAŁAM O CO CHODZI W SYNCHRONACH W MOTYLU .. na razie zakumałam :-), bo do plywania pełnym stylem to jeszcze … jeszcze (patrząc na dzisiejszą reakcję mojego dziecka i śmiech przez łzy rozpaczy nawet więcej niz jeszcze, jeszcze hehe).

Dzieki Wika jestes wielka! Kocham Cię mega!

Post Author: urszula