Koncerty, coś co tygryski lubią najbardziej

Każdy z nas ma w życiu hopla na jakimś punkcie i to pozytywne zakręcenie nastraja nas pozytywnie do życia, bo podnosi poziom endorfin. U nas takim „hoplem” są koncerty rockowe, metalowe, death metalowe, core’owe itp. Nic tak nie pobudza moich zmysłów, jak dwie – trzy godziny dobrej muzy z kapitalnymi efektami wizualnymi, ulubiony wokal pieszczący moje zmysły i rzesza ludzi o tych samych zapatrywaniach muzyczno-życiowych. Ta pozytywna energia skumulowana w jednej hali widowiskowej, lub eksplorująca każdą cząsteczkę powietrza stadionowej płyty to w mojej ocenie najlepsze lekarstwo na skołatane nerwy, szarość codzienności i ogólnie rozumiany zajob domowo-zawodowy. Kocham te, przepełnione dźwiękiem, podróże pociągami, dziwne, klimatyczne hotele 🙂 (byle tylko jak najbliżej koncertu) i rodzinkę, która jednoczy się podczas wspólnych wypadów kontemplując to, co dla naszych dusz najważniejsze. Dziękuję losowi za to, że dane mi jest, ostatnio bardzo często jupi(!), korzystać z dobrodziejstw koncertowych. Dzisiaj kierunek Łódź Atlas Arena (swoją drogą najbrzydsza hala ever ha ha ha) i Slayer  oraz goście specjalni: Lamb of God, Anthrax, Obituary. Będzie się działo…..

Post Author: urszula

2 thoughts on “Koncerty, coś co tygryski lubią najbardziej

    Anonim

    (27 listopada 2018 - 12:45)

    zgadza się hala w Łodzi nie urzeka. mega koncertu życzę 😀

      Anonim

      (27 listopada 2018 - 12:56)

      Dzięki 🙂 będzie mam nadzieję tak samo dobry jak 7 lat temu 🙂

Komentarze są wyłączone.