Pokoncertowe przemyślenia

Dom, łóżeczko i oddech spokoju po wczorajszym szalonym czterogodzinnym koncercie … i nachodzące mnie, z powodu problemu z zaśnięciem, refleksje.

Na koncerty rockowe jeżdzę odkąd skończyłam 15 lat i na płytach stadionów, hali widowiskowych i klubów „przeskakałam” delikatnie mówiąc 2/3 swojego szalonego życia. Nabyte w ten sposób doświadczenie myślę upoważnia mnie do wyrażenia swojej opinii i oceny tego, w jakim kierunku zmierza, to co ukochałam miłością bezgraniczną, czyli koncertowy świat. Teraz jest łatwiej zdobyć bilet i obejrzeć swojego idola, bo siła internetu oraz „zjednoczenie” świata są olbrzymie. Mało kto pamięta sklepy muzyczne, podróże za biletami i 5 godzinne wystawanie pod stadionem, żeby być pod sceną … teraz jak masz kasę, masz EE, Golden Circle sruty tuty … bilecik na maila … parking pod stadionem…jest pięknie jest pięknie … a ten luksus uciął rockowym koncertom jaja :-(. Przepraszam za epitet … ale na rockowe koncerty przychodzi coraz więcej zapatrzonych w ekrany swoich smartphonów „bezjajecznych pizd”, z wyjałowioną luksusem, z resztek diabeskiej haryzmy, muzyczną duszą … stojacych jak woskowe manekiny u Madame Tussauds, z zastygłą w bezruchu rąsią trzymająca komóreczkę (bo trzeba coś, wyrzucić na fb) lub z założonymi rękoma kontemplujących … uj wie co. Dla których to manekinów, trzepiąca czupryną, tupająca nóżką lub (o zgrozo(!)) skacząca(!) taka, jak ja „starsza pani” to relikt z epoki kamienia łupanego … oczywiście nie zawsze tak jest, nie wszędzie tak jest i nie wszyscy tacy są, ale niestety jest to trend bardziej rozwojowy, niż znikający. Co boli najbardzej?? Chyba tekst może dwudziestoletniej paniusi stojącej koło mnie na płycie (balerinki pomijam i torebusie na pasku też) z grymasem oburzenia rzucajacej mi w twarz „niech mnie pani nie szturcha, bo mi sie zdjecia rozmazują” … qrva a ja chciałam właśnie moshpit’a rozkręcić… przepraszam, że Pani przeszkadzam … najmocniej przepraszam … bo przecież trzeba mieć dobrą fotę … lans musi być na fejsie … w końcu pani była na rockowym koncercie … amen

Post Author: urszula