Reason to fight

I won’t give up so don’t give in
You’ve fallen down but you can rise again
So don’t give up
When the demon that’s inside you is ready to begin
And it feels like it’s a battle that you will never win
When you’re aching for the fire and begging for your sin
When there’s nothing left inside, there’s still a reason to fight
Disturbed – Reason to fight
Każdy ludź ma (a przyjemniej powinien mieć) swoją odskocznię, potrzebną do nabrania dystansu i oddechu, pozwalajacą zresetować móżdzynę i przypomnieć sobie, gdzie zapodział się prawdziwy sens naszego życia. Kocham koncerty, na których mogę byc sobą, wyskakać się pod sceną, jak świr bo nikt mnie nie zapnie w kaftan bezpieczeństwa, pośpiewać na cały regulator bo nikt nie będzie walił w ścianę i wrzeszczał, że mam się zamknąć … i płakać kiedy emocje sięgają zenitu, bo tekst utworu pali prawdą cała moją duszę, a ból, wspomnienie, przeżycie … moje ….osobiste … rozrywa serce na miliony kawałków.
Uczyciom trzeba dać się wykrzyczeć, bólowi uwolnić spod maski twardziela a wspomnieniom poukładać na odpowiednich półkach naszej świadomość i nie wolno wypierać się niczego, co tworzy nasza historię, bez wzgledu, jak bardzo boli tam w środku. Każdy okruch naszego życia buduje nas samych, naszą indywidualności, zajebistość i niepowtarzalność… nie bójmy się wzruszeń …
Ryczałam jak bóbr na „Reason to fight” bo tekst, był tak cholernie mój … Twój … jego … jej … czasami człowiek upada na kolana, po to żeby wstać silniejszy!
When there’s nothing left inside, there’s still a reason to fight
Walczcie o siebie! Zawsze i wszędzie!

Post Author: urszula