Be a motivator … you can be better

Ostatnimi czasy działo się tyle w moim życiu, że nie było za bardzo ani czasu, ani siły na bloga … niestety, przepraszam, nadrabiam …

Jest data, magiczna 14 lipca 2019 i 1/8 IronMan we Wrocławiu … nieodwołalnie, bez wzgledu na wszystko, dam z siebie 110% …. cel przeżyć i zmieścić się w limicie czasu… szczerze, do tego weekendu tak właśnie widziałam swój start w triathlonie i byłam pewna, że to słuszne założenia … bo przecież prowadzą mnie świetni trenerzy, jest progress, jest trisuit 🤩🤩🤩🤩, zaliczyłam openwater, biegam (!) …dam radę … dam … i nagle na mojej drodze pojawia sie człowiek, trener, ikona, historia … Mike Bottom … taki ludzki, normalny, do bólu szczery, pasjonat swojej pracy i trenerskiego powołania … i słowa, które zapadają w pamięć:

– you are a motivator, for yourself and the others

– push the button ” You can be better”

– change your life, change your thinking

Czlowiek, który w swoich zawodnikach dostrzega to, co umyka nawet im samym, trener, który slucha(!) i dzięki interakcji z podopiecznymi osiąga niewyobrażalne sukcesy, czlowiek, który z uśmiechem  na ustach mówi, że ma dwie nastoletnie córki, które go nie słuchają 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 i że nie znalazł jeszcze sposobu, jak do nich dotrzeć …więc na razie tylko je od czasu do czasu przytula. Kurde! Wracam z głową pełną pozytywnego nastawienia do życia, bo mój team to moja rodzina, moi przyjaciele i moi trenerzy … I’ll be a motivator I’m sure and I’ll do this!

Wujek Artur (jak mawia Pawełek) też zdrowo namieszał … zwłaszcza w moim talerzu 🙂 … dzięki Artur, shoty w drodze 🙂

Dziękuję obu Bartkom, za to że ich upór i chęć zmian doprowadziły do tego, co zdarzyło się w ten weekend w Warszawie … dla tych przeżyc mogłam nawet poświęcić … pół bezy 🤣🤣🤣🤣🤣

 

Post Author: urszula