Wyzwanie – tydzień 2

Uwielbiam czuć się jak paralityk z zakwasami nawet w mózgu 🤣🤣🤣🤣🤣. Day after, czyli dzień mantry – „ja pierdole jak boli” oraz „qrva chyba na łeb upadłam”- powtarzanej przy każdym podnoszeniu, lub opuszczaniu tyłka na krzesełko to najbarwniejszy okres w życiu sportowca-amatora 😜😜😜😜. Dostrzegasz piękno najprostrzych czynności takich, jak korzystanie z WC (bez bólu, jakie […]

Dzisiaj jeszcze normalne papu … tzn względnie normalne, bo na ujemnym bilansie energetycznymi 🤣🤣🤣, ale jest. Czas na mobilizację organizmu przed kolejnymi dwoma dniami na soczuniach 👻👻👻👻👻. Wczoraj trenowałam silną wolę … na paluszkach … uwielbiam paluszki 💕💕💕💕 … zwłaszcza jak są takie pyszne, świeżutkie … i kuźwa takie wczoraj NIEDOSTĘPNE … tzn dostępne, stały […]

Dzień 3 … JEEEEEDDZZZZEEEENNNIEEE

Dzień 3 … jeeeeeeewwddddzzzzeeeewnnniiieeee … po dwóch dniach soczków „normalne” jedzonko jest na wagę złota 💕💕💕💕💕💕💕💕, znowu pałam miłością do mojej Pani Dietetyk 😘😘😘😘😘😘😘😘 … niestety wstyd się przyznać … rowerek niezaliczony 😱😱😱😱😱😱 … nie zdążyłam… przepraszam Coach

Detoxu dzień 2 … trzymam się, chociaż mózg wariuje … jak mi się kuźwa chce rogaliczka, chlebka, BUŁY!!!!! … no i kurczaczka w panierce mi sie chce… do kuchni nie wchodzę bo mam za silną wolę, zrobiłaby ze mną co chce… znaczy zeżarłybyśmy rogaliczka 🤣🤣🤣🤣 … w sumie nie jest najgorzej, tylko jak słyszysz syna […]

DIETA DZIEŃ 1

Więc proszę nie denerwować i podchodzić z wyrozumiałością haha,  bo będę lekko nerwowa pewnie :-). Zaczynamy detox! Dziękuję Restauracji A’petite z Jasienicy za ogarnięcie menu Coach Halskiej i wsparcie!

NOWA JA … CZAS START

Długo wzdrygałam się przed KOLEJNĄ próbą walki o KOLEJNE  ujemne kilogramy, bo po 3 latach stagnacji licznika na wadze… 4 dietetykach … srylionach różnych pomysłów warczę na samą myśł o diecie. Dałam się namówić przyjaciółce na badania genetyczne, przeprowadzone w klinice w Austrii (wymaz, kurier, 30 dni wynik online), z którego wyszło, ze mój organizm […]