Wiedeń – Praga – Parkway Drive

Czasami tak w życiu bywa, że nie da się doby naciągnąć jak gumki w majtkach i masz tylko 3 dni na organizację mega urlopu, na którym wypoczniesz, zregenerujesz ciałko, odmóżdżysz głowę itp itd. Znajomi jadą na narty… na tydzień … do Austrii … bajka … więc nie chcąc być gorsza, po analizie czasu jaki mam […]

Weekendowo-koncertowo-urodzinowo cd…

Kraków … sobota … po wczorajszym „rockowym, emocjonalnym wpierdolu”, jaki dostałam od Polaris i Architects czas na katharsis … Tym razem wieczór z Wikingami 🙂 … wspólny koncert dwóch norweskich muzyków Ivara Bjørnsona (Enslaved) oraz Einara Selvika (Wardruna). W Werdrunie zakochałam sie latem 2018r kiedy na festiwalu Brutal Assault zaczarowali jeden z wieczorów swoją folkową muzyką. Wiedziałam, […]

Wrong direction – Amorphis

Całe moje życie oscyluje wokół muzyki ciężkiej, mrocznej, metalowej bo takowa, moim skromnym zdaniem, jest prawdziwa i bardzo mocna w przekazie. Każdy utwór zawiera przesłanie, teksty nie kipią infantylnością a muzyka pobudza mózg do życia… przynajmniej tak jest w moim przypadku. Ostatnie moje muzyczno- koncertowe doznanie to zespół AMORPHIS „przeskakany” w krakowskim klubie Kwadrat. Mimo […]

The special moment of my life

Nasze życie składa się z rzeczy ważnych i ukochanych … kiedy znajdziesz balans miedzy nimi masz szansę przeżyć życie tak, aby na końcu drogi uśmiechnąc się do Anioła, przybić piątkę z Diabłem i powiedzieć „byłem szczęśliwy”… Kraków, klub Kwadrat, koncert Amorphis 🙂    

Warsztaty z prawdziwą „babą od garów”

Beata Polak – Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu na Wydziale Instrumentalnym w klasie perkusji. Ukończyła również szkołę muzyczną I stopnia w klasie fortepianu i II stopnia w klasie rytmiki i perkusji. Nauczycielka perkusji w Zespole Szkół Muzycznych w Poznaniu. W 1997 na festiwalu Węgorzewo otrzymała nagrodę dla „Największej indywidualności festiwalu”. Należała niegdyś do zespołów Syndicate, Armia, Zbylaki i Sunguest. Współpracowała oraz występowała gościnnie lub w zastępstwie z takimi wykonawcami […]

Pokoncertowe przemyślenia

Dom, łóżeczko i oddech spokoju po wczorajszym szalonym czterogodzinnym koncercie … i nachodzące mnie, z powodu problemu z zaśnięciem, refleksje. Na koncerty rockowe jeżdzę odkąd skończyłam 15 lat i na płytach stadionów, hali widowiskowych i klubów „przeskakałam” delikatnie mówiąc 2/3 swojego szalonego życia. Nabyte w ten sposób doświadczenie myślę upoważnia mnie do wyrażenia swojej opinii […]

Koncerty, coś co tygryski lubią najbardziej

Każdy z nas ma w życiu hopla na jakimś punkcie i to pozytywne zakręcenie nastraja nas pozytywnie do życia, bo podnosi poziom endorfin. U nas takim „hoplem” są koncerty rockowe, metalowe, death metalowe, core’owe itp. Nic tak nie pobudza moich zmysłów, jak dwie – trzy godziny dobrej muzy z kapitalnymi efektami wizualnymi, ulubiony wokal pieszczący […]